Duke Nukem Forever – #01 Powrót Księcia

12 lat oczekiwań, tysiące złamanych obietnic, setki nieudanych pre-orderów, miliony wylanych łez… Po tym wszystkim w nasze ręce trafia nowa odsłona przygód Duke Nukem’a. Czy warto było tle czekać? Zdecydowanie nie. Ale grę przejdę z wielką przyjemnością, żeby posłuchać bezbłędnych komentarzy Duke’a.

Powyższy filmik jest efektem zabawy i eksperymentowania z nowymi programami do obróbki video. Do tej pory Camtasia Studio 7 wystarczało mi do wszystkiego co robię. Jednak kiedy robi się tyle materiałów od tak długiego czasu, to przychodzi moment, w którym człowiek chce się nauczyć czegoś nowego… I o to jest nowy odcinek – delikatnie poradnikowy, podstępni fabularny, tylko z poziomem humoru jak zwykle mi nie wyszło. ;] Możecie mi śmiało pisać jakie błędy popełniłem.

Pewnie większość z Was będzie się teraz pytać jak uzyskałem efekt pływającego świata. Jest to mod „GLSL Shaders” i serdecznie Wam go polecam. Ma on masę innych zastosowań. Wpiszcie sobie jego nazwę w YouTube, a zobaczycie jakie niesamowite rzeczy ludzie są dzięki niemy w stanie zrobić. Ja osobiście użyłem shadera „Shader that makes you puke”. Jeśli macie problemy z instalacją (a pewnie będziecie mieli…) to w najbliższych dniach postaram się napisać prosty poradnik.

Piosenka z 2:46: Lipps, Inc. – Funky Town

Wiedźmin 2 – Akt 1, część 5

W dzisiejszym odcinku nareeeeszcie przystąpiłem do walki z Kejranem. Na nic się zdały magiczne miksturki, pułapki, mutageny czy ulepszenia zbroi… Rzuciłem się na bestię bez najmniejszego przygotowania i gdyby nie fakt, że Geralt automatycznie wyjął miecz na początku walki, to pewnie bym Kejranowi te macki odgryzł… A jak mi poszło? Oceńcie sami oglądając poniższy filmik. 🙂

Widzę, że część z Was zarzuca mi, że niepotrzebnie używałem znaku Quen. Osobiście twierdzę, że uratował mi skórę, bo macki Kejrana zabierają pół życia przy trafieniu (o czym również możecie się przekonać w filmiku). Dodatkowo nie miałem specjalnych problemów z regeneracją wiedźmińskiej mocy, a całą walkę zaliczyłem za pierwszym razem. So what’s the biggie? 😛